- co tam? - a, pakuję się. - wyprowadzka? - a no. do Twojego serca. ♥
Łączna liczba wyświetleń
Obserwatorzy
Archiwum bloga
środa, 13 kwietnia 2011
druga nota.
no to, czas minął dobrze. wstałam o 6.30 bo tak zadzwonił mi budzik do szkoły. ubrałam się, wyprostowałam lekko włosy bo mi się zakręciły trochę. no to dalej wyszłam z psem, była Ilona jak codziennie. wróciłyśmy do mnie i czekałyśmy na 7.08, wyszłyśmy. bym zapomniała.. miałyśmy na godzinę 8.55 do szkoły, więc za specjalnie nam się tam nie spieszyło. nasza pierwsza lekcja? polski. druga to był w-f ,a trzecia? niby angielski, ale go nie było bo był DZIEŃ TALENTÓW. Pani dyrektor z wice śpiewały - nie kłam że kochasz mnie. miały chyba najlepszy doping. ;) ostatnia lekcja to była matma. tłumaczyła mi pani przed całą klasą liczby wymierne-mnożenie. i tak za długo ta lekcja nie trwała. bo są te rekolekcję. położyłyśmy razem tapetę. dzień jak na razie jest nawet ok. :) więc nie mam na razie co opowiadać, być może jutro coś napiszę jak uda mi się wejść. cześć
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
jeny, doro to bedzie kujon z matmy :D.
OdpowiedzUsuń